poniedziałek, 27 marca 2017

Od Alaski do Manuela

- Ręczę, że z czystej miłości a pomąconego rozumu wziął łuk i strzały i poszedł, poszedł spać. Lecz któż się zbliża? – rzekłam, spoglądając na Cathy. Zanim jednak kolejny aktor, Max, grający Sylwiusza, zdołał wejść na scenę, Marie nam przerwała.
- Plączesz, Alasko. – zwróciła się do mnie, podchodząc ze scenariuszem. Wskazała palcem linijkę z pytaniem – Tutaj akcentuj bardziej. Odruchowo ściszasz głos, a właśnie masz powiedzieć to bardziej z… zaskoczeniem? W każdym razie mówiłam ci to już.
- Ach, tak. – uśmiechnęłam się promiennie – Zapomniałam. Powtarzamy tę scenę już tak wiele razy, że aż zapominam. 
- W porządku. – odparła Marie, reżyserka, ze zrozumieniem w głosie – Dokończymy tylko próbę tej sceny, to zrobimy wreszcie tę długą przerwę. Pracowaliśmy już bardzo długo, przyda wam się odpoczynek.
Usiadłam z powrotem na scenicznej podłodze i znów wygłosiłam wszystkie swe kwestie. Scena trzecia co prawda do najkrótszych nie należała, ale w końcu my, aktorzy, spięliśmy się i zagraliśmy najlepiej, jak się dało. Marie, wyraźnie usatysfakcjonowana, klasnęła w dłonie, o mało nie upuszczając trzymanych w nich kartek.
- Świetnie, świetnie. – przyznała – To za półtorej godziny się spotykamy, co? Zjecie w międzyczasie jakiś obiad i wypoczniecie, potem lecimy ze sceną czwartą.
- Słuchaj, Cath – zwróciłam się do mej przyjaciółki - … a raczej Rozalindo.
- Tak, Celio? – zaśmiała się dziewczyna, używając imienia postaci, którą grałam – Idziesz gdzieś coś zjeść?
- Tak, właśnie miałam o to zapytać. – odparłam, ubierając moją bluzę – Chciałabyś pójść do naleśnikarni?
- Rzecz w tym, że nie jestem głodna – stwierdziła Cathy, szukając telefonu w torbie – i chciałam właśnie o tym powiedzieć. Alex podzielił się ze mną kanapkami.
- A więc taki mój braciszek miły? – roześmiałam się szczerze – Z koleżankami dzieli się jedzeniem, a ze mną to już nie! Chcąc nie chcąc, dostanie ode mnie burę za głodzenie siostry.
- Dobra, spadam, bo chętnie pójdę na lody. – oznajmiła Cath – Do zobaczenia za półtorej godziny.
- Cześć.
Wyszłam z teatru, próbując wyszukać w plecaku pieniędzy, które upchnęłam rano na samo jego dno. W końcu znalazłam poszukiwaną portmonetkę i, przeliczywszy jeszcze raz moje fundusze, zdecydowałam się ostatecznie na jakiegoś fast fooda – a co, na jakiś czas można niezdrowo pojeść!
Zamówiwszy ogromną porcję frytek i jakiegoś dziwacznego wegańskiego burgera (widmo pierdyliarda kalorii wzbudziło we mnie jednak jakieś wyrzuty sumienia), wzięłam swoją tackę i zaczęłam szukać miejsca.
- Och, naprawdę…? – jęknęłam pod nosem, nie mogąc znaleźć ani jednego wolnego krzesła. Mój wzrok spoczął jednak na jednym, jedynym samotnym siedzeniu w kącie, naprzeciw jakiegoś chłopaka. Zanim potencjalny złodziej miejsc zdążył mi je ukraść, podeszłam do stolika i uśmiechnęłam się do nieznajomego sympatycznie.
- Hej, hej! – przywitałam się – Czy to miejsce naprzeciw ciebie jest wolne?
- Tak. – odparł, trochę ponuro, biorąc gryza swej kanapki. 
- To… jeżeli nie masz nic przeciwko, przysiądę się. – dodałam nie mniej entuzjastycznie, niezrażona złym nastrojem towarzysza – Oooo… - moje oczy zaświeciły się na widok jego koszulki – Oglądasz „Grę o Tron”? O, matko, uwielbiam to! W ogóle Jaime, mój kochany… A ty komu kibicujesz?
Fascynacja spowodowana wspólnymi zainteresowaniami sięgnęła zenitu i obawiałam się, że chłopak przez długi czas nie zazna spokoju z mojej strony. Starałam się jednak nie być AŻ TAK natrętna, chociaż moja osobowość nie do końca na to pozwalała.

Manu? Idk, takie sobie, brak pomysłu troszku, ale jest XD

niedziela, 26 marca 2017

Nowy członek!

Alaska Catell 
Rodzina i starzy znajomi nazywają ją często Jaime, od jej ulubionej postaci fikcyjnej.
18 lat|| Montreal, Kanada  
 
Głos|| Black Coast
Miłość|| Heteroseksualna samiczka o tak wielkim serduchu, że potrafi pomieścić w nim dużo osób.
Charakter|| Urocza, roześmiana, wesoła – gdyby ktoś podjął się opisania Alaski w kilku słowach, na pewno zawarłby takie określenia. Ciężko gniewać się na nią dłużej, niż parę minut – swoim słodkim uśmiechem roztopi nawet najbardziej lodowate serca. Alaska jest ciepłą i wrażliwą dziewczyną, która mogłaby się dogadać chyba z każdym, nawet najbardziej zamkniętym w sobie człowiekiem. Ma w sobie coś, co sprawia, że ludzie chętnie jej się wyżalają i szukają u niej pocieszenia. Dziewczyna ta z pewnością jest delikatną osobą, co można od razu zauważyć. Alaska jest bardzo radosną, nieuleczalną optymistką – na świat patrzy przez różowe okulary, jak to mówią. Często się śmieje, a dni bez jej uśmiechu można policzyć na palcach jednej ręki. Praktycznie nikt nie widział jej nigdy wściekłej albo bardzo smutnej. Raczej nie dzieli się swoimi problemami z innymi, gdyż zawsze zachowuje je dla siebie, nie chcąc obarczać przyjaciół jej ciężarami na sercu. Jest dobrą słuchaczką i zawsze pociesza, dzięki czemu przyciąga ludzi jak magnes. W żadnym wypadku nie można jej zaliczyć do osób nieśmiałych – bez problemu zagada do każdego i nie wstydzi się publicznych wystąpień. Jest sympatyczna nawet dla osób, których nie trawi i nigdy nie okazuje znudzenia czyjąś osobą, nie chcąc sprawić nikomu przykrości.
Aparycja||
Budowa| Ni to szczupła, ni otyła istotka – taka… w sam raz. Jeżeli chodzi o wzrost – na pewno jest niższa od ciebie. Właściwie to jest niższa od WSZYSTKICH. Ot, taki mały, słodki karzełek.
Kolor oczu| Powiadają, że brązowe, lecz „czekoladowe” brzmi lepiej.
Kolor włosów| Naturalny, za żadne skarby niezastąpiony blond. Włosy sięgają do ramion – nie są zatem wcale długie.
Cechy szczególne| Z pewnością wyróżnia się u niej jej nietypowy uśmiech – zawsze, kiedy próbuje choć delikatnie się uśmiechnąć, widać jej wszystkie ząbki. Nie jest jakąś fanką tatuażów, także żadnego nie posiada – to samo tyczy się kolczyków. Na udzie ma długą bliznę, przypominającą o wypadku sprzed lat.
Bliscy|| Na pewno należą do nich kochani rodzice – uśmiechnięta, towarzyska Sonia oraz szalony i – pomimo swego wieku – wciąż energiczny Josh Catell. Jeżeli chodzi o rodzeństwo, Alaska ma sympatycznego, o rok od niej starszego brata, Alexa. Do bliskich osób warto również zaliczyć jej najbliższą przyjaciółkę – Sophie – którą zna od dziecka.
Inne||
  • Jest przeogromnym, przenajwiększym i przenajwspanialszym idolem jest Nikolaj Coster-Waldau. Spotkanie go jest jej wielkim marzeniem.
  • Wraz z przyjaciółmi założyła w wieku szesnastu lat zespół rockowy, ‘Cloud kids’, gdzie gra na gitarze elektrycznej i czasem śpiewa. Zespół ten często występuje na różnych imprezach czy w klubach muzycznych.
  • Mówi biegle po francusku i angielsku, gdyż te języki opanowywała już od najmłodszych lat. Próbowała uchwycić się japońskiego, który obecnie jako-tako potrafi.
  • Jej rodzice wcale nie należą do bogatych – zawsze czegoś sobie odmawiano ze względu na niskie zarobki rodziny.
  • Uwielbia szermierkę, którą trenuje. Za innymi sportami za bardzo nie przepada.
  • Jest totalnym molem książkowym. Szczególnie ceni sobie książki fantasy bądź historyczne.
  • Często grywa w gry komputerowe. Odkładając cierpliwie pieniądze, kupiła sobie PlayStation i sporo gier.
  • Jest bardzo, bardzo chorowita i często bywa w szpitalu.
  • Uwielbia seriale, które ogląda nałogowo. Do jej ulubionych należą „Gra o Tron” i „Mr. Robot”.
  • Praktycznie nigdy się nie wkurza. Swym optymistycznym nastawieniem zaraża prawie wszystkich ludzi wokół niej.
  • Ma słabość do zwierząt. Kocha wszystkie z nich, NAWET pająki i inne robale. Jak na ironię, ma uczulenie na sierść.
  • Kocha jeść. O, zgrozo, przy ilości jedzenia, które pochłania, wciąż ma w miarę dobrą sylwetkę. Najbardziej lubi czekoladę mleczną, mniam.
  • Bardzo pomocna osóbka – czynnie działa w organizacjach charytatywnych i chwyta się wielu prac jako wolontariuszka.
  • Często gra w pobliskim teatrze, a z aktorstwem wiąże swą przyszłość.
 Inne zdjęcia|| x x x
Autor|| micasa

sobota, 25 marca 2017

Nowy członek!

Manuel Lopez 
Wielu ludzi mówi do niego po prostu Manu 
19 lat| Pochodzi z Walencji, położonej w środkowo-wschodniej części Hiszpanii, jednak wychował się na wyspie Eden.
 
 Głos|| Manu Rios
Miłość|| Manu z pewnością zalicza się do mężczyzn heteroseksualnych, którzy z miłą chęcią odwrócą się za atrakcyjną kobietą, jednak sam partnerki nie posiada. Można powiedzieć, że w pewnym sensie zraził się do jakichkolwiek stałych związków.
Charakter|| Prawdopodobnie każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał okazję zobaczyć jedną z amerykańskich, niskobudżetowych komedii romantycznych, obracających się wokół tego samego schematu. Niegrzeczny chłopiec i ułożona, nielubiana dziewczyna, która dziwnym i niespodziewanym trafem owija sobie wokół palca owego buntownika. Powiedzenie, że Manu w pewien sposób wpasowuje się w owy schemat nie byłoby grzechem, bowiem z pewnością można przypiąć mu łatkę łobuza i drania, który na wszystkich patrzy z wyższością. Ogromna pewność siebie i narcyzm są jego cechami charakterystycznymi, a opryskliwe zachowanie stało się swojego rodzaju wizytówką. Arogancki i bezczelny młodzieniec, który z miłą chęcią wytknie błędy całemu światu, niezależnie od tego, czy stoi naprzeciw rówieśnika, czy wpływowego polityka- nic nie jest w stanie zamknąć mu ust. Szorstki i oschły, nie ukazujący zbyt wielu zbędnych emocji, wręcz powściągliwy w ich okazywaniu. Gorącokrwisty, nieznoszący długo czekać. Uważa niepunktualność za jedną z najbardziej irytujących rzeczy na świecie, a wszelkie istoty, które spóźnią się na umówione spotkanie są z góry spisywane na straty. Posiada dość nieprzyjemny nawyk pomiatania ludźmi, który odziedziczył po ojcu. Gani innych za najmniejsze błędy oraz, jeśli jakimś cudem ktoś pozwala mu działać, zdecydowanie nadużywa władzy, co praktycznie zawsze kończy się nieprzyjemnie. Otwarty hipokryta, oczekujący od ludzi rzeczy, których sam nigdy by się nie podjął. Ukazuje to chociażby konieczność bycia należycie traktowanym, mimo tego, że samemu postrzega innych gorzej, niż ścierwa. Wykryto u niego małe kłopoty z agresją, przez co nawet najdrobniejszy szczegół może sprawić, że wybuchnie, rozładowując swój gniew na wszystkim dookoła. Mimo wszystko jest mężczyzną oczytanym i inteligentnym, posiadającym niemały zasób słownictwa oraz sporą wiedzę ogólną. Uchodzi za osobę odpowiedzialną, której spokojnie można powierzyć nieco ważniejsze zadania, nie obawiając się, że coś pójdzie nie tak. Władczy, nieznoszący sprzeciwu i nieposłuszeństwa, zwłaszcza kiedy jest to najbardziej wymagane. Odkąd zrzucono mu na głowę konieczność opieki nad domem i młodszym rodzeństwem, stał się pracowity i samodzielny, wręcz przeciążający się, by tylko udowodnić, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.
Żywi ogromną urazę do swych rodziców, zwłaszcza ojca, którego szczerze nienawidzi. W kółko wytyka im nieobecność i brak jakiegokolwiek zainteresowania z ich strony.
Wielu ludzi, którzy znają Manu nieco bliżej, twierdzi, że nieprzyjemna natura jest winą właśnie panującej w domu sytuacji. Mówią, że to właśnie konieczność szybkiego dorośnięcia i samodzielnego życia wpłynęła negatywnie na bruneta, czyniąc z niego istną maszynę, która nie dopuszcza do siebie ludzi, ukazując w ten sposób nienawiść do całego świata. Jest w tym ziarnko prawdy, bowiem niegdyś Lopez odznaczał się nieco większym entuzjazmem, a nawet uprzejmością, którą obdarzał każdą napotkaną osobę. Wszystko zaczęło się walić, kiedy wszedł w okres dojrzewania, a brak wsparcia ze strony rodziny niezwykle go rozjuszył. To właśnie wtedy Manuel zaczął się zmieniać, stawiając samego siebie w świetle rozwydrzonego choleryka, któremu pieniądze uderzyły do głowy.
Pomimo złego pierwszego wrażenia, które zniechęca ludzi do dalszych kontaktów z brunetem, jeśli poznasz go nieco bliżej, a nawet uda ci się zdobyć jego zaufanie, co nie zdarza się zbyt często, ujrzysz przebłyski dawnego Manu, który uwielbiał przebywać wśród ludzi, troszcząc się o ważne dla niego osoby.
Podsumowując, jest on jedynie impulsywnym dzieciakiem, który próbuje wykrzyczeć światu, jak bardzo jest niezadowolony, jednak w głębi duszy wciąż ukrywa swoje dawne oblicze. Czy ktokolwiek będzie w stanie do niego dotrzeć?
Aparycja|| 
  • Budowa| Pierwszą cechą, którą zauważasz spoglądając na Manuela, jest z pewnością wysoki wzrost, wyróżniający go na tle rdzennych, lub nie, mieszkańców. Można określić go jako chodzące sto dziewięćdziesiąt centymetrów chamstwa, które uwielbia skupiać na sobie całą uwagę. Następnym elementem jest sylwetka, atletyczna i wysportowana, odznaczająca się wyraźnie zarysowanymi mięśniami, które chłopak uważa za jeden ze swoich największych atutów, zaraz po sporych rozmiarów dłoniach i uwydatnionych żyłach, które niemal zawsze dumnie zdobią ręce chłopaka.
  • Kolor oczu| Soczyście zielone, obdarzone kilkoma brązowymi plamkami wokół źrenicy.
  • Kolor włosów| Ciemny brąz, choć przy niezwykle mocnym świetle wpadają nieco w blond.
  • Cechy szczególne| Do elementów charakterystycznych można z pewnością zaliczyć charakterystyczny sposób poruszania się. Spokojny i ociężały chód sprawia, że wielu ludzi już na pierwszy rzut oka uważa go za rozwydrzonego dzieciaka, do którego lepiej się nie zbliżać. Od niedawna posiada tatuaż na lewym przedramieniu. Nie była to jego własna inicjatywa, dlatego zarówno znaczenie, jak i sam wzór pozostają ukryte.
Bliscy|| Na pozór idealna, w rzeczywistości pozbawiona miłości i rozpadająca się rodzina. Wielu rówieśników uważa, że obecna sytuacja Manuela jest wręcz świetna, pusty dom i brak większej kontroli nad tym, co brunet zamierza zrobić. Młody Lopez jest jednak innego zdania, a ciągła nieobecność rodziców sprawiła, że zmuszony został do życia na własną rękę oraz opieki nad młodszymi siostrami. Z początku faktycznie się starał, jednak obecnie ma w nosie wszystko, co jakkolwiek wiąże się z obowiązkami. Można powiedzieć, że ma rodzicom za złe fakt, że wręcz porzucili swe dzieci, na rzecz wyższych zarobków. Właśnie dlatego jego kontakty z krewnymi są tak napięte, a jedynymi relacjami, o jakie się troszczy są te z siostrami- piętnastoletnią Biancą i siedemnastoletnią Maritą.
Inne|| 
  • Uwielbia koszykówkę, samemu grając w jednej z drużyn na pozycji obrońcy. 
  • Ze względu na swą odpowiedzialną rolę, chłopak potrafi całkiem nieźle gotować oraz radzi sobie w obowiązkach domowych.
  • Pracuje na wybrzeżu w jednej z pomniejszych restauracji, serwującej głównie dania włoskie.
  • Choć jego rodzina do biednych nie należy, Manu nie chce być zależny od swych bliskich, pragnąc zarabiać na własną rękę.
  • Studiuje zaocznie ekonomię, choć ostatnio znacznie opuścił się w nauce, nieco olewając owe zajęcia. 
  • Praktycznie nigdy szczerze się nie uśmiecha.
  • Fascynują go wszelkie zjawiska atmosferyczne, zwłaszcza te mało bezpieczne.
  • Krótkowidz, zmuszony do noszenia okularów, choć niedawno przerzucił się na soczewki.
  • Okazjonalnie pali papierosy, jednak jego największym celem jest kompletne wyjście z nałogu.
  • Jego skóra zawsze jest chłodna, sam nie wie dlaczego.
  • Mówi płynnie po angielsku i hiszpańsku. Posiada również jako takie doświadczenie z językiem norweskim, znając kilka podstawowych zwrotów.
  • Śpiewa, jednak nie okazuje swego talentu publicznie, twierdząc że nie szuka zbędnej atencji.
  • Ogromny fan Gry o Tron oraz Doctora Who.
  •  Nienawidzi ptaków, a gołębie darzy szczególną odrazą.
  • Posiada niespełna dwuletnią suczkę rasy husky, o którą troszczy się bardziej, niż o większość ludzi. Wabi się Yuna
  • Ukryty sadysta i masochista. 
  • Niezwykle irytują go głupi ludzie.
  • Nie toleruje czarnej kawy i gorzkiej czekolady.
  • Absolutnie zakochany w niezdrowym jedzeniu.
Inne zdjęcia|| x x x x
Autor|| Mitsuwa